header bg
Enji na Facebooku Enji na YouTube Kontakt z Enji

Dziś postaramy się przybliżyć Państwu sekret pięknej i nawilżonej skóry. Pielęgnacją skóry nie jest wcale trudna, należy tylko wiedzieć jak się zatroszczyć o swoje ciało. Zwłaszcza w zimie potrzebuje ono dodatkowej ochrony, która pomoże zdrowo przetrwać tę agresywną dla komórek porę roku. Chłody i mrozy sprawiają bowiem, że nasze ciało wystawione jest na wyjątkowo trudne warunki środowiskowe. Wtedy warstwa naskórka który bezpośrednio styka się ze środowiskiem i klimatem, czyli warstwa rogowa, wysusza się. Tracąc cześć wody komórki łatwiej odłączają się od siebie, a za tym idzie łuszczenie się naskórka. Jest to bardzo nieprzyjemna sytuacja, czujemy pieczenie na skórze i takie podrażnione już komórki, pozbawione naturalnej ochrony, łatwiej ulegają np. przemrożeniu, co w konsekwencji może doprowadzić do poważnych problemów.

sucha skóra zimą

Czy teraz rozumiecie już, jak ważne jest nawilżanie skóry, zwłaszcza w zimie. O ile nogi, tułów, czy ręce można okryć, to twarz niestety będzie wyjątkowo wystawiona na działanie czynników zewnętrznych. Warto zatem zwrócić szczególną uwagę zwłaszcza na jej pielęgnacje. Ponieważ skóra twarzy ma sama w sobie bardzo dużo gruczołów łojowych, pamiętajmy, aby właściwie ją pielęgnować. Wyobraźcie sobie bezbronne, małe dziecko, które musi pokonać wielką przeszkodę. Tak wielką prace wykonuje nasza skóra, wobec której niskie temperatury są bardzo groźne. Jeżeli nie zadbamy, aby wzmocnić warstwę lipidową naskórka, komórki nie poradzą sobie z „przeciwnikiem” jakim jest np. mróz.

Medycyna naturalna doskonale potrafi zadbać o skórę człowieka, dysponuje bowiem ogromem roślin, których składniki mają działania nawilżające, ochronne.

Od zarania dziejów ludzie korzystali z apteki natury, wiedzieli, że kryje się w niej duże bogactwo ziół i minerałów. Rozwój przemysłu farmaceutycznego skutecznie zablokował i zakrzyczał walory naturalnych metod leczenia, wciskając nam komercyjne, pełne skutków ubocznych preparaty chemiczne. Zachęcamy Państwa do wiedzy, do poznawania. Wiele roślin leczniczych rośnie obok nas, wystarczy je poznać, zebrać, wysuszyć i korzystać z ich cennych właściwości ZA DARMO!

Wspomnimy tu tylko o niektórych roślinach, które warto znać i stosować.

Aloes to istna bomba lecznicza, która de facto możemy hodować w domu na prapecie. Sok z jego liści ma działanie łagodzące i gojące, wszelkie kremy naturalne na bazie aloesu doskonale nawilżają skórę i koją wszelkie podrażnienia.

Bez czarny traktowany przez nas po macoszemu, bowiem jako uciążliwy chwast ogrodów to dobry tonik dla każdej cery, zwłaszcza starzejącej się i ziemistej. Sok zawarty w owocach zmiękcza skórę i wygładza zmarszczki, wybiela piegi i łagodzi oparzenia słoneczne.

Krwawnik pospolity, który całymi pęczkami porasta nasze łąki zawiera cenne składniki, które goją i oczyszczają komórki.

Latem warto zwrócić uwagę na pięknie kwitnące lipy, które nie tylko dostarczając pszczołom nektaru do wytwarzania miodu, ale również zebrane kwiaty tego drzewa oczyszczają i zmiękczają skórę. Warto, zwłaszcza jesienią i zimą, pić herbatki z ususzonych kwiatów lipy.

Mniszek lekarski, czyli znane nam wszystkim „mlecze”, te żółte dywany pokrywające wiosną łąki, zawierają środek zmiękczający, stosowany do płynów oczyszczających do suchej i starzejącej się cery.

Nagietek lekarski, trochę niedoceniany, potrafi skuteczni goić szorstką, zniszczoną skórę. Rumianek również ma sobie mnóstwo cennych składników, dzięki którym można łagodzić skórę, zmiękczyć ją i wygładzić.

Zioła warto stosować także do kąpieli. Takie seanse parowe przyniosą wiele korzyści naszemu organizmowi. Można np. zalać kilka ususzonych ziół, bądź gotowych saszetek z apteki i zastosować kąpiel parową dla naszej twarzy.

Działanie odprężające wykazują w tym przypadku: rumianek, jaśmin, kozłek lekarski. Aby pobudzić organizm sięgnijmy po bazylię, eukaliptus, melisę, miętę, szałwię czy sosnę. Kojąco podziała właśnie wspomniany wyżej krwawnik, nagietek, rojnik czy żywokost.

Zioła najlepsze do parówek to: pokrzywa, lawenda, mięta, płatki róży, rumianek, ogórecznik, pietruszka, łubin, czarny bez, koniczyna łąkowa, mniszek lekarski czy wrotycz.

Komentarze   

+1 #1 Krystyna Wach - W-wa 2014-01-09 09:43
Od kiedy chodzę na zabiegi akupunktury oraz masaży moja jakość skóry, sprężystość oraz nawilżenie znacznie się poprawiły. Dodatkowo liczne niedoskonałości zostały wygładzone przez co są mniej widoczne.

Często wystarczy na prawdę mało uwagi, a efekty są duże. Ja poświęciłam na to trochę pieniędzy, czasu ale jestem zadowolona. Ten kto kiedykolwiek był w porządnym gabinecie medycyny naturalnej wie o czym mówię.

Cieszę się, że państwa poznałam oraz cały Zespół MT. Pozdrawiam i do zobaczenia.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

e-book download

Przyjęcia Mława i Chełm

Cennik akupunktury - zobacz



Copyright © 2017 Medycyna tybetańska, akupunktura, ziołolecznictwo, medycyna chińska - lek. Enkhjargal Dovchin. Wszelkie prawa zastrzeżone.