|
Wpisany przez prof. Enkhjargal Dovchin "ENJI" | wtorek, 07 grudnia 2010 14:37
|
|
|
Wielu ludzi mówi, że przeciwko gmo w Polsce robi się zdecydowanie za mało. Zgadzamy się z tym punktem widzenia. Nieprawdą jest jednak to, że wszystkim ludziom w Polsce jest to obojętne. Oto grupa tych, którzy walczą do dziś, aby naszym dzieciom nie serwowano na śniadanie, obiad i kolację żywności modyfikowanej genetycznie. Polska jest takim krajem Unii Europejskiej - samowystarczalnym żywnościowo i krajem wielkich tradycyji ekologicznych. Chcemy aby tak zostało, nie potrzebujemy nowych technologii gmo z USA.

Zobacz jak Ci nieliczni walczą o to, aby prawdziwa informacja przedostała się do normalnych ludzi -zakłamanych przez media masowej manipulacji takie jak telewizja tvn, tvn24, polsat i wybiórcza.
|
|
Wpisany przez dexa | czwartek, 30 grudnia 2010 05:00
|
|
|
Jak mówił Hipokrates - ojciec światowej medycyny: "Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”.
“Przysięga Hipokratesa” po dziś dzień jest najwyższym hymnem lekarzy, wobec którego ślubują. Jednakże wielu lekarzy nie zdaje sobie sprawy, jak ojciec medycyny pragnął widzieć w przyszłości naukę medyczną - przede wszystkim nie szkodzić, pogłębiać wiedzę, poznawać nowe metody, "wsłuchać" się w potrzeby pacjenta.
Lekarze XXI wieku nie grzeszą wiedzą z dietetyki. Cała machina medycyny konwencjonalnej obraca się wokół "leku na całe zło ukrytego w małej pigułce", bo zdrowi pacjenci to żaden interes, natomiast leczący się i powracający - tak, to jest dźwignia farmacji i niewyczerpane źródło zysków.
Czy zdajecie sobie sprawę, że to, czym się żywimy ma bezpośredni wpływ na stan naszego organizmu? Jedzenie to siła napędowa, paliwo dla naszych tkanek, od którego zależy stan naszego organizmu. Jeżeli będziemy sięgać po produkty mało wartościowe, na pewno zaszkodzimy sobie i prędzej czy później nasze ciało zaprotestuje.Dlatego pamiętajmy, "jesteśmy tym, co jemy". Zdrowa dieta to podstawa! Bez GMO, bez "chemicznych zup".
Zapraszamy do obejrzenia filmu:
|
|
Wpisany przez Michał Wiśniewski | sobota, 29 stycznia 2011 02:32
|
|
|

Co oznacza skrót GMO?
Skrót pochodzi od angielskiej nazwy żywności/organizmów modyfikowanych genetycznie: Genetically Modified Organism.
Art. 3 ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych [1] GMO przedstawia nam tę definicję następująco: organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji.
Na czym polega taka genetyczna modyfikacja roślin?
Naukowcy wszczepiają w geny rośliny obce geny, pochodzące zarówno od innych roślin, jak też zwierząt! To brutalna ingerencja w prawa natury, nad którą tak naprawdę nikt nie panuje.
Kliknij tutaj i obejrzyj prezentację dot. Modyfikacji genetycznych w rolnictwie.
|
|
Wpisany przez Sebastian Kostkowski | wtorek, 25 stycznia 2011 06:41
|
|
|
Czy wiesz, że:
Gen jest to odcinek DNA, który decyduje o rozwoju pojedynczej cechy lub grupy cech organizmu.
Genetycznie zmodyfikowane organizmy (GMO) to mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta, których geny zostały sztucznie zmienione. W ich organizmy wbudowano fragmenty obcego dla nich DNA.
Pomidory z genami ryby, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, soja i kukurydza z genami bakterii, kozy z genami pająka, świnie z genami krowy itp.
Zmiany takie nigdy nie nastąpiłby w warunkach naturalnych. Tak zmienione organizmy są zdolne do rozmnażania i przenoszeniach swych zmienionych cech na kolejne pokolenia.
W przypadku GMO do wprowadzania genów do organizmu używa się bardzo agresywnych, rakotwórczych wirusów. Wszyscy wiemy, że wirusy podlegają szybkiej mutacji.
Z tych wirusów mogą powstawać nowe groźne zarazki o nie dających się przewidzieć konsekwencjach.
|
|
Wpisany przez dexa | poniedziałek, 26 lipca 2010 07:52
|
|
|
Genetically Modified Organisms to specjalnie opracowane przez ludzi odmiany organizmów, u których tak modyfikuje się cechy genetyczne, aby charakteryzowały się one specjalnymi właściwościami, np. u roślin zwiększoną odpornością na herbicydy, szkodniki czy grzyby. Przez GMO najbardziej skażone są obecnie rośliny takie jak: kukurydza, soja zwyczajna, ziemniaki, bawełna, tytoń, rzepak, buraki cukrowe, pomidory, ryż oraz melony.
Na dzień dzisiejszy w całych Stanach Zjednoczonych jest dostępna wyłącznie modyfikowana genetycznie soja. Co to oznacza dla ludzi? Nadchodzi era samozniszczenia. Człowiek ingerując tak głęboko w naturę zakłóca jej źródła i równowagę. Jeżeli dziś nie zrozumiemy problemu modyfikowanej żywności, ogarniającego nasz świat, to w niedługiej przyszłości, za kilkadziesiąt lat, zaleją go fale epidemii, chorób i głodu.
Czy zdajecie sobie sprawę, jak działa system hodowli roślin z GMO? Rolnicy za ciężkie pieniądze zakupują u koncernów biotechnologicznych nasiona, których plony nie mogą być już wykorzystane jako materiał siewny na następny rok! Na tym polega „haczyk”, rolnik nie może sobie zostawić wyhodowanych nasion, tylko znów musi zaopatrzyć się w nie u producenta. Przedsiębiorstwa biotechnologiczne zajmujące się produkcją nasion GMO zarabiają krocie na takim systemie. To legalna, systematycznie zacieśniająca swój krąg - zagłada biologiczna ludności światowej.
|
|
Wpisany przez Katarzyna Lisowska | piątek, 27 sierpnia 2010 04:00
|
|
|
Oficjalna propaganda głosi, że GMO jest bezpieczne i zdrowe oraz dokładnie przebadane. Tymczasem naukowcy protestują, że nie wolno im prowadzić badań nad GMO.
DEBATA Z KNEBLEM W USTACH
W polskim Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy “Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych”, trwa też społeczna debata. Konsumenci są sceptyczni, naukowcy akcentują potrzebę stosowania się do zasady przezorności (ang. precautionary principle), rolnicy tradycyjni i ekologiczni martwią się o swoją przyszłość. Za uprawami GMO opowiadają się wielkoprzemysłowe organizacje producenckie i niektórzy biotechnolodzy – wspierani bardzo silnie przez tak zwane “opiniotwórcze” media.
Osobiście zetknęłam się z tym, jak media blokują i filtrują informacje. Do dziś nie mogę wyjść ze zdumienia, jak można było – po półtoragodzinnej konferencji prasowej, na której czterech naukowców tłumaczy potencjalne zagrożenia – napisać, że „ekolodzy protestowali przeciwko GMO”.
Nie mogę również zrozumieć, jak to się dzieje, że podczas gdy na wysłuchaniu publicznym w Sejmie przynajmniej 10 osób z tytułami naukowymi wyraża się krytycznie o otwarciu Polski na uprawy GMO – media ten fakt całkowicie przemilczają.
|
|
|