Enji na Facebooku Enji na YouTube Kontakt z Enji

Opinie pacjentów

fajkaPierwszego papierosa zapaliłem w wojsku, wtedy bardziej dla szpanu, niż przyjemności. Krztusiłem się dymem, ale okazanie słabości było równoznaczne z utraceniem szacunku w oczach kolegów.

Na początku jako "kotów" bardzo nas prześladowano. Szorowaliśmy podłogi szczoteczkami do zębów, stale podnosili nam nocne alarmy, po powrocie z których zastawaliśmy nasze pokoje zupełnie zdemolowane. Bezradność i rozpacz - takie uczucia towarzyszyły mi przez pierwsze pół roku służby.

Potem papierosy stały się dla mnie ucieczką, w pewien sposób pozwalały odreagować te nerwy, stres i przykry obowiązek. Nigdy nie chciałem iść do wojska, w domu czekała na mnie ukochana dziewczyna, kochająca rodzina i wiele planów, na których realizację trzeba było teraz poczekać.

Dwa lata służby zrobiły ze mnie nałogowego palacza. Żołdu mieliśmy co prawda niewiele, ale akurat wystarczało na fajki. Cóż, mając młodość u boku nie myślałem wtedy o swoim zdrowiu, po prostu "przepalałem" troski.

Wojsko, dwa lata wycięte z życiorysu, piekielna służba 800 km od rodzinnego domu. Nie lubię wspominać tego okresu. Cóż, przyszedł czas odejścia do cywila, ale nie wszystko zostawiłem w murach koszar. Papierosy i mój nałóg zabrałem ze sobą.

boli-akupunktura-pomoze

Cześć, jestem Julka, mam 34 lata i pochodzę z Warszawy. Od dziecka ciągnęło mnie do sportu, kochałam wf i chętnie brałam udział w różnego rodzaju olimpiadach i turniejach sportowych. Moja pasja do ćwiczeń sprawiła, że z aktywnością fizyczną związałam również swoje życie. Jestem instruktorką fitnnes w jednym z warszawskich klubów i od 10 lat prowadzę szkolenia oraz treningi dla różnych grup wiekowych.

Sport to zdrowie i zgadzam się z tym stwierdzeniem, jednak wzmożona aktywność fizyczna wcale zdrowia nie gwarantuje, wręcz przeciwnie. Lata nasilonej eksploatacji mojego organizmu, zaczęły dawać o sobie znać już w wieku 30 lat.. Z miesiąca na miesiąc czułam się coraz gorzej, bolał mnie kręgosłup i stawy kolanowe. W tym stanie treningi z moimi uczniami przychodziły mi coraz trudniej, stawały się męką, a nie cudownym spełnieniem jak kiedyś.

bol_glowy

Pod jarzmem szarej codzienności niemalże każdy dzień przynosi nam sytuacje stresowe, pełne napięć i trudnych wyborów. Nie przechodzą one koło nas bez echa, niestety naturalnym odzewem organizmu jest reakcja na takie oddziaływania. Stałe obciążenia fizyczne, nerwowo-psychiczne, bodźce zmysłowe i emocjonalne mogą z czasem trwale odcisnąć swe piętno na naszym zdrowiu, a wiosna to pora klimatycznego przesilenia, które potęguje jeszcze te działania...

Znów zadzwonił znienawidzony budzik, z wewnętrzną pretensją i żalem sięgnęłam do stolika, aby go wyłączyć. Usiadłam na łóżku a moim zaspanym, piekącym oczom ukazał się czerwony wyświetlacz zegarka na którym widniała godzina 5:05. Znów trzeba wstać do pracy i przeżyć kolejny, długi i męczący dzień.

Z przenikliwym bólem głowy sennym krokiem udałam się do toalety, potykając się nieprzytomnie o troczki od szlafroka. A potem już jak co dzień, jak zaprogramowany automat, ubrałam się, zrobiłam delikatny makijaż aby ukryć worki pod oczami i cichutko weszłam do kuchni by przyrządzić poranną kawę.

Boląca głowa, tłum ludzi przemykających codziennie obok mnie w metrze, pociągu czy w tramwaju, ciągła gonitwa, wyczerpująca praca… moje zdrowie tego nie wytrzymywało...

Zapewne znacie to uczucie wstrętu, ogólnego przemęczenia i bezgranicznej walki z codzienną pracą i problemami. Długo mi zajęło zrozumienie, że to moje zdrowie jest najważniejsze, a praca to tylko dodatek warunkujący jakiś tam poziom życia. Ale może zacznę od początku…

migrena2Mam 23 lata, studiuję architekturę krajobrazu i pracuję dorywczo w pobliskim kinie. Ponad półtora roku trwała moja walka z migreną. Zwykle przychodziła ona nagle, zaskakiwała mnie na wykładach lub dopadała w pracy. Ten ból był nie do zniesienia, czułam jak rozsadza mi czaszkę. Jedynym pocieszeniem było to, że po 5-15 minutach mijał całkowiecie. 

Ta moja przypadłość nie pozwalała mi normalnie funkcjonować, bo atak mógł przyjść w każdej chwili. Odwiedziłam wielu lekarzy, z których każdy wciskał mi leki na nadciśnienie. Miałam je brać podczas ataku.

No dobrze, pomagały one pokonać atak, skrócić ból, ale ja ciągle miałam te napady potwornej migreny. Nikt nie potrafił mi pomóc na tyle, by je wyleczyć całkowicie.

Przełomowym momentem, w którym powiedziałam sobie "dość - ktoś musi mi pomóc "- był dzień egzaminu, bardzo ważnego dla mnie. Przygotowywałam się do niego przez 2 tygodnie i od niego zależało to, czy dostanę się na wymarzoną specjalizację. Nie zdałam go, ponieważ ból głowy dopadł mnie właśnie podczas pisania. Niestety wykładowca nie był tak wspaniałomyślny i uznał, że symuluję.

historia_cyganka

Mam na imię Karmen i z pochodzenia jestem Cyganką. Moj naród wywodzi się z terenów Indii. Od IX wieku Romowie migrują po całym świecie, trudniąc się głównie muzykowaniem, wróżbiarstwem, sztuczkami magicznymi, kowalstwem czy handlem końmi.

Moja kultura znana jest z wielkiego uwielbienia dla tańca i śpiewu. Mówią, że my Cyganie mamy taniec we krwi. Cóż, chyba jest w tym sporo racji, bo taniec tak mnie pochłonął, że stał się nie tylko moją namiętna pasją, ale również pracą.

Mój pierwszy kontrakt dostałam po wybraniu międzynarodowego konkursu tańca w Argentynie. W konkursie tym uczestniczą tancerze i choreografowie z wielu różnych krajów świata. W Ameryce Południowej konkurs Danzamerica charakteryzuje się wysokim prestiżem, doceniają go międzynarodowe organizacje związane z baletem i tańcem.

Dzięki temu udało mi się zdobyć sławę, pieniądze i koneksje. Czułam się wspaniale, ludzie mnie podziwiali a ja mogłam dawać im radość, choć na chwilę przenosić ich dusze z szarej rzeczywistości do świata magii, kolorowych strojów, zmysłowych ruchów i kojącej serce muzyki. Nie ma bardziej fascynującej pracy zawodowej ponad spełnianie swojej pasji.

Z czasem sława i ciągłe występy dały mi się we znaki. Choć byłam młoda, miałam zaledwie 26 lat, to jednak zaczęły mi dokuczać różne słabości. Byłam zdezorientowana, bolało mnie ale trudno mi było określić źródło dolegliwości. Nie wiedziałam dokładnie czy to stawy, mięśnie, czy ścięgna oraz do kogo się zwrócić o pomoc - do ortopedy, reumatologa, a może do neurologa.

Szybki i dość wyczerpujący fizycznie tryb życia zmusił mnie do zwolnienia tempa.

sylwetka_szczuplaPowodem, dla którego dwa lata temu postanowiłam raz na zawsze pożegnać się ze zbędnymi kilogramami był planowany od miesięcy ślub. Skłamałabym, gdybym twierdziła, że był to jedyny raz, gdy w ogóle starałam się przejść na dietę.

W gruncie rzeczy, nie pamiętam w swoim życiu chwili, gdy nie próbowałam się odchudzać, no może z wyjątkiem świąt, spotkań z przyjaciółmi, czy rodzinnych imprez.

Jeśli kogokolwiek można nazwać niewolnikiem mody, to ja bez wątpienia byłam taką osobą. Tyle że ja całkowicie dałam się podporządkować temu nieco nietypowemu nurtowi – mody na odchudzanie.

Na ten czas mogę uznawać się za prawdziwego specjalistę w dziedzinie kaloryczności posiłków, ćwiczeń, tabletek i herbatek odchudzających, a ponadto z przekonaniem stwierdzić, że – przynajmniej w moim przypadku – takie specyfiki zupełnie nie działają.

Nawiasem mówiąc, firmy farmaceutycznie nie chcą, by ludzie stosujący ich specyfiki chudli, bo straciłyby swoich klientów.

Niemniej jednak, dieta jo-jo (tak ogółem mogę nazwać wszystkie na których byłam) wreszcie dała mi się we znaki. Nie tylko wciąż traciłam i przybierałam na wadze, lecz także zauważyłam spadek energii, a oprócz niej niemalże w zupełności i motywacji. Zawsze marzyłam o sukni uszytej w „wielkim stylu”, ale nie miałam na myśli „wielkiej bezy” (bez względu na krój).

historia_opinie_pacjentowZgłosiłam się do gabinetu profesor Enkhjargal Dovchin ze schorzeniami, których nie mogłam się pozbyć od ponad roku...

Ale może zacznę od początku. Mój mąż był dla mnie całym światem, kochałam go ponad wszystko. To była moja pierwsza miłość, poznaliśmy się jeszcze w szkole. Oświadczył mi się w Zakopanem, w piękną księżycową noc, nie zapomnę jej do końca życia.

Moje życie ze Staszkiem było bajką, to były lata szczęścia. Mogę powiedzieć, że jestem spełnioną kobietą. Mój mąż podarował mi dwie wspaniałe córki, z których jestem ogromnie dumna. Starsza, Marysia jest obecnie lekarzem weterynarii i prowadzi własny gabinet, natomiast młodsza, Marta poszła w ślady swojego taty i została skrzypaczką.

Gdy zmarł nagle na zawał serca mój ukochany mąż, wpadłam w depresję. Mój kolorowy i szczęśliwy świat runął, a serce i duszę pogrzebałam razem ze Staszkiem. Stałam się cieniem człowieka, nie mogłam pogodzić się z losem. Nabawiłam się wrzodów żołądka i nerwicy wegetatywnej. Nie sposób opisać stanu do jakiego się doprowadziłam, prawie nic nie jadłam, odizolowałam się kompletnie od świata, znajomych, nawet w pewnym sensie od rodziny. Nie wychodziłam z domu, stałam się warzywem.

manWiele lat pracowałam za granicą. Moich rodziców nie było stać na opłacenie mi studiów, dlatego wyjechałam żeby na nie zarobić. Chciałam studiować architekturę krajobrazu,  to było moje marzenie od dziecka.

Moja pierwsza praca za granicą to zatrudnienie u francuskiego rolnika przy zbiorze truskawek. Praca była ciężka, pobudka o 4 rano i do zmierzchu zbiór owoców. Czy słońce czy deszcz musieliśmy pracować.

Zarobiłam sporo pieniędzy, choć byłam tam tylko pół roku. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak to się odbije na moim zdrowiu. Wróciłam o 20 kg lżejsza, odwodniona i z poważnym bólem kręgosłupa.

Podleczyłam się trochę w domu, ale niestety moje marzenie o studiach nie ziściło się, bo mama zachorowała. Leki były bardzo drogie, miesięcznie potrzebowała 870 zł aby wykupić wszystkie niezbędne do leczenia preparaty. Dlatego zostawiłam tacie pieniądze na leki i wyjechałam ponownie by zarobić na dalsze leczenie mamy.

Tym razem trafiłam do włoskiej rodziny, gdzie miałam się opiekować 98 letnią staruszką. Na początku wydawało mi się to sto razy lepsze niż praca na polu, ale gdy sama musiałam codziennie dźwigać panią Mariettę, zmieniać jej pieluchy - moje plecy dały o sobie znać. Zaciskałam zęby i robiłam to co do mnie należy,  bomoja mama mnie potrzebowała i tych pieniędzy.

e-book download

Przyjęcia Mława i Chełm

Cennik akupunktury - zobacz



Copyright © 2017 Medycyna tybetańska, akupunktura, ziołolecznictwo, medycyna chińska - lek. Enkhjargal Dovchin. Wszelkie prawa zastrzeżone.